Wesołych Świąt (Frohefest)

Pierwsza odsłona wystawy ‘Wesołych Świat” miała miejsce w Galerii Arsenał w grudniu 2005 roku. Po 8 latach na zaproszenie Instytutu Polskiego w Düsseldorfie po raz drugi przygotowujemy wystawę na ten temat. Po raz kolejny wespół z artystami poddajemy refleksji czym są dla nas Święta Bożego Narodzenia.

Sztuka, przez wieki ściśle związana z religią, dziś nie zawsze znajduje z nią płaszczyzny porozumienia. Polska sztuka współczesna krytycznie i z pewnym dystansem komentuje religijność Polaków. Sam temat Świąt jest zbanalizowany - dawno temu przepracowany przez historię sztuki, a dziś wchodzący w wymiar komercyjny z trudem opiera się opakowanie Świąt w błyszczący papierek komercji.

Wspólnie z Instytutem Polskim zaprosiliśmy czterech polskich artystów, by w przedświątecznym czasie podzielili się z nami swoimi emocjami na temat świąt. Troje z zaproszonych artystów nie utożsamia Świąt z religią, ale z rodziną, ciepłem i przyjaźnią, czynieniem dobra, odnajdywaniem porozumienia, dialogiem kultur, a epatując sentymentalnym stereotypem obnażają go i oswajają.

Dorota Podlaska spędziła w tym roku w Dusseldorfie kilka miesięcy będąc na stypendium Hoherwerg Ateliers. Dla niej to miasto wielu emigrantów. Do wystawy stworzyła serię rysunków opowiadających jak mieszkańcy miasta, którzy nie są chrześcijanami, spędzają czas Bożego Narodzenia. Czy zostają sami w domu nudząc się, czy spotykają się z niemieckimi przyjaciółmi, a może organizują sobie jakieś rozrywki poza miastem? Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania artystka rozmawiała z wieloma osobami. Szukała świąt celebrowanych w innych kulturach, charakterem nawiązujących do Święta Bożego Narodzenia. Na wystawie pokazujemy rysunki utrzymane trochę w bajkowej stylistyce, a trochę będące „opowieścią wigilijną”. Jedna z historii opowiada o Hiroko i Sohei, parze Japończyków mieszkających w Dusseldorfie od lat 70tych. W Boże Narodzenie siedzą w domu, ciesząc się ciszą i spokojem. Ale Nowy Rok spędzają jak my Święta - obchody trwają trzy dni - najpierw wielka kolacja z rodziną, potem odwiedzają sąsiadów, trzeciego dnia spotykają się z przyjaciółmi. Tradycyjnym jedzeniem są ryżowe ciastka omochi przygotowywane w specjalnej maszynce, przywiezionej z Japonii. (...)

Magdalena Godlewska-Siwerska, 2013