Sztuka za węgiel

Sztuka za węgiel to cykl prac malarskich ułożonych w obrazkową historię, zainspirowanych niezwykłą solidarnością pomiędzy górnikami i aktorami w powojennych Niemczech. Historia w symboliczny sposób opowiada, jak energia cieplna – węgiel – została wymieniona na energię duchową – sztukę.

W 1946 roku w Hamburgu brakowało węgla do ogrzania teatrów. Zespoły aktorskie i pracownicy zaczęli strajkować, hydraulika sceniczna zamarzła i groziło jej uszkodzenie. Dyrektor administracyjny teatru Thalia Otto Burrmeister, postać niezwykła i ekscentryczna, postanowił przedsięwziąć niebezpieczną w powojennych czasach wyprawę do Zagłębia Ruhry po węgiel. Pierwszą kopalnią, do której dotarł, była kopalnia König Ludwig w Recklinghausen. Spotkał tam innego niezwykłego człowieka – związkowca polskiego pochodzenia Stanislawa Jendrowiaka, który zgodził się pomóc artystom. Związki zawodowe przekazały w darze trzysta ton węgla teatrom w Hamburgu. Pomoc była nielegalna, trwała kilka lat, górnicy musieli oszukiwać na wadze, gdyż wydobycie było objęte regulacjami aliantów. Jendrowiak został nawet aresztowany w trakcie jednego z transportów, ale aktorzy szybko wykupili go z aresztu. Latem następnego roku trzy zespoły teatralne w ilości 150 osob przyjechały do Recklinghausen, żeby w podziękowaniu dla górników dać przedstawienia. Wiązało się to z wieloma trudnościami: żywność byla reglamentowana, kartki można było realizować tylko w miejscu zamieszkanie, brakowało zakwaterowania dla tak dużej grupy artystów. Znów z pomocą przyszły górnicze rodziny. Ze współpracy aktorów z górnikami narodził się wielki Festiwal Teatralny Ruhrfestspiele, finansowany przez Związki Zawodowe Deutscher Gewerkschaftsbund (DGB).

W Zagłębiu Ruhry istniał w tamtych czasach tylko przemysł ciężki, brakowało ośrodków kultury czy kształcenia, ale wśród górników żywe były wieloletnie tradycje samokształcenia i czytelnictwa, wielu zajmowało się amatorsko sztuką. Być może te zainteresowania oraz etos pracy i duma z osiągnięć przemysłu sprawiły, że szybko nawiązano współpracę z artystami. Wzruszające jest to, że była to inicjatywa oddolna, spowodowana osobistym zaangażowaniem obu stron, bezinteresowną chęcią ofiarowania i wymiany. Węgiel w powojennych Niemczech był bardzo cenny, służył jako waluta.

Historia ta może być postrzegana jako metafora przyszłych wydarzeń i transformacji regionu. Dawny teren górniczy i przemysłowy, aglomeracja pięćdziesięciu miast, z pięcioma milionami mieszkańców, dziś jest jednym z największych ośrodków kulturalnych w Europie. W wyniku załamania się przemysłu wydobywczego w latach 60. teren uległ restrukturyzacji, kopalnie, koksownie, stalownie zostały zamknięte i przemienione w muzea, sale koncertowe i teatralne, ośrodki artystyczne. Region zyskał nową tożsamość. Obiekty przemysłowe zostały zachowane z wielką czcią i pieczołowitością, tworząc niezwykły krajobraz jak z filmów science fiction. Odbywają się tu ważne międzynarodowe wydarzenia artystyczne, istnieje największa w Europie sieć muzeów sztuki współczesnej, szlak turystyki industrialnej ma czterysta kilometrów, miejsca publiczne obfitują w sztukę. Turystyka kulturalna generuje dochód regionu i miejsca pracy. Ale w kątach tych pięknych obiektow słychać hihot historii – raz górnicy dali artystom palec, 20 lat później musieli oddać całą rękę – stracili miejsca pracy, sposób życia, skończyła się w Zagłębiu pewna epoka.

Cykl „Sztuka za węgiel”, 2012
24 prace na papierze, akryl, wymiary 21 x 29,7 cm
4 prace na płótnie, akryl, wymiary 24 x 30 cm