Sajgonki po warszawsku

Popularne w wietnamskich barach sajgonki podaje sie w dwóch wersjach – jedną smażoną na głębokim tłuszczu, drugą świeżą, na świecie znaną pod nazwą Spring Rolls.

Ich przygotowanie jest proste – polega na krojeniu na drobno składników nadzienia i zawijaniu ich w opłatek papieru ryżowego namoczonego w ciepłej wodzie. Proponuję zabawę w kuchnię „fusion“ i łączenie różnorodnych tradycji kulinarnych w jednym daniu. Użycie typowo wietnamskiego papieru ryżowego do zawinięcia przypadkowych, losowo wybranych produktów, znalezionych w warszawskich sklepach i bazarach. Może być to pretekst do eksperymentowania jedzeniem, uruchomienia wyobraźni kulinarnej i odkrywania nowych doznań smakowych. Oraz do bawienia się wyglądem sajgonek – półprzezroczysty papier ryżowy ujawnia swoją zawartość i daje możliwość wręcz malarskich popisów.

Uczestnicy warsztatów będą mieli do wyboru trzy składniki – zapakowane tak, żeby nie można było zgadnąć co kryją opakowania. Zawartość opakowań będzie niespodzianką, swoistą loterią. Dopuszczalna jest wymiana składników i dzielenie się produktami. Smak skomponowanej przy użyciu przypadkowych produktów może stać się nowym rewelacyjnym odkryciem albo niesmaczną katastrofą, początkiem kulinarnej przygody i „oswajaniem” kultur azjatyckich obecnych w Warszawie.

Nowe trendy w kuchni rodzą się dzięki migracjom ludności, mieszaniu się kultur i coraz swobodniejszemu podróżowaniu po świecie. Największą społeczność cudzoziemską w Polsce stanowią Wietnamczycy, mieszkający przede wszystkim  w Warszawie, zajmujący się często handlem i gastronomią. Warszawiacy od lat stołowali się w licznych wietnamskich barach, gdzie potrawy przykrojone były do smaku polskiego i nie miały wiele wspólnego z autentyczną kuchnią tego kraju.

Miejscem, gdzie można było zaznać prawdziwej egzotyki było targowisko na Stadionie X-lecia, które z czasem stało się nie tylko bazarem przyciągającym kupców o różnorodnym pochodzeniu etnicznym, ale również enklawą życia kulturalnego skupionego wokół alejki z barami i sklepikami z azjatycką żywnością. Przez ostatnie trzy lata funkcjonowania Stadionu w niedzielne poranki i popołudnia wietnamskie bary odwiedzały tłumy gości, a Stadionowa alejka stała się lokalną przestrzenią integracji społeczno-kulturowej zainicjowanej przez zainteresowanie kuchnią azjatycka i nowymi smakami.

O kuchni wietnamskiej i produktach, które stanowią o jej smaku dostępnych w Warszawie opowiedział Ngo Van Tuong.

Dorota Podlaska, 2011